banner_top
Aktualności
 
Change version
BEX przechodzi na wojskową emeryturę
23.06.2014
Jest jednym z dwóch najmilszych żołnierzy XV zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. Każdy go chce pogłaskać, a co odważniejsi nawet przytulić.
Bex, mimo groźnego wyglądu jest przemiłym psem specjalnym Żandarmerii Wojskowej.
Obecnie w strukturach XV zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego (PKW) w Afganistanie służą dwa psy specjalne Żandarmerii Wojskowej – Cez i Bex. Młodszy - sześcioletni Cez od 2010 roku służy w Oddziale Specjalnym Żandarmerii Wojskowej w Warszawie, jest psem specjalnym, specjalizuje się w wyszukiwaniu materiałów wybuchowych. Specjalnością ośmioletniego Bex-a, który w kraju od 2008 roku służy w Wydziale Żandarmerii Wojskowej w Lublinie jest wyszukiwanie narkotyków. Obydwa psy były już na misji w Afganistanie. Cez służył w składzie IX zmiany PKW w Ghazni, a Bex pracował podczas XI zmiany we wszystkich bazach, w których służyli Polacy.
Major Ziółkowski Adam Szef Wydziału Żandarmerii Wojskowej w Bagram tak ocenia pracę swoich podwładnych, psów i ich przewodników: „….Głównym zadaniem obydwu psów jest przede wszystkim profilaktyczna kontrola – sprawdzanie bagaży żołnierzy opuszczających Afganistan jak i też sprawdzanie tzw. CARGO przeznaczonego do rotacji do Polski”.
Mimo trudnych warunków atmosferycznych panujących w Afganistanie, psy bardzo dobrze wykonują powierzone im zadania, są do tego specjalnie przygotowane, czworonogi wyposażane są w kamizelki kuloodporne, taktyczne lub chłodzące. Dodatkowo każdy pies posiada buty i okulary chroniące przed afgańskim słońcem.
„W ostatnim okresie nawiązaliśmy współpracę z instruktorami prywatnej firmy amerykańskiej AKM 9 – zajmującej się wykorzystaniem psów do pracy węchowej na ternie całego Afganistanu i już rozpoczęto wspólne szkolenia z przewodnikami psów wydziału ŻW….” – kontynuuje mjr Ziółkowski.
Bex to owczarek niemiecki, a w języku wojskowych instrukcji – „pies specjalny do wyszukiwania narkotyków”. Przewodnikiem Bexa jest sierżant Robert Polski, który dzięki służbie w ŻW może połączyć służbę z pasją. Sierżant Polski i BEX pracują w jednym „team-ie” już od 4 lat, wcześniej pies miał innego przewodnika, dlatego na początku w relacjach między nimi „wiało chłodem”. Partnerzy spotkali się pierwszy raz w Wojskowym Ośrodku Szkolenia Przewodników i Tresury Psów Służbowych w Celestynowie. Pies na początku nie zwracał uwagi na swojego przyszłego pana - przewodnika, nie reagował na imię. Wynika to z faktu, że jest on bardzo nieufny w stosunku do obcych. Jak mówi sierżant Polski, Bex to bardzo stateczny, zrównoważony i spokojny pies. Nigdy nie przejawiał żadnych objawów agresji w stosunku do ludzi. Czworonóg jednak nie jest takim „aniołkiem”. Świadczy o tym jego wyszczerbione ucho. Bex nie toleruje innych psów i z upodobaniem wdaje się w bójki z osobnikami ze swojego gatunku.
Człowiek i pies długo „docierali się” na szkoleniach i w codziennym życiu, aby w końcu stworzyć zgrany zespół. Obecna ich współpraca układa się świetnie. Bex jest doskonałym psem służbowym, który z oddaniem i prawdziwym psim zaangażowaniem poświęca się swojej pasji – pracy. Został też prawdziwym przyjacielem swojego przewodnika, a nawet jego rodziny. Za zgodą Komendanta Wydziału Żandarmerii Wojskowej w Lublinie Bex zamieszkał w domu u swojego przewodnika, gdzie jest powszechnie lubiany i rozpieszczany przez wszystkich domowników, a dzieci go wprost uwielbiają.
Sierżant Polski podkreśla, że to „domowe rozpieszczanie” nie wpływa negatywnie na zachowanie psa w pracy. Natomiast bardzo korzystnie wpływa to na stosunki w relacji przewodnik – pies. W pracy Bex zachowuje się bez zarzutu bo „…jesteśmy oboje w pełni profesjonalistami...” – mówi uśmiechając się przewodnik. Sierżant Polski i Bex odnoszą sukcesy i wielokrotnie sprawdzili się w pracy. Na co dzień w Lublinie współpracują z Służbą Więzienną, Policją i CBŚ. Podczas tej współpracy Bex kilkukrotnie dał się poznać z jak najlepszej strony, wykrywając duże ilości narkotyków. Jak to się mówi „ma psina znakomitego nosa.”
Kariera wojskowa Bex-a jednak powoli się kończy. Według wojskowych instrukcji pies specjalny powinien służyć nie dłużej niż do 9 roku życia, taką wysługę Bex osiągnie po powrocie z drugiej swojej misji w Afganistanie, wtedy też – jak podkreśla jego przewodnik – odejdzie na zasłużoną emeryturę.
- Nie wyobrażam sobie, aby ten bohater spędził resztę życia w schronisku. Dla mnie Bex jest przyjacielem i dzielnym żołnierzem – podkreśla sierżant Polski, dlatego pragnie zatrzymać psa - emeryta, ma nadzieję, że przełożeni pozytywnie odniosą się do jego prośby, a Bex już jako wojskowy pies specjalny – emeryt będzie żył do końca swoich dni u boku swojego przewodnika - przyjaciela w jego domu.

Tekst i zdjęcia: kpt. Leszek RADZIK
* * *
Fotogaleria:
fot. 2fot. 4fot. 3