banner_top
Aktualności
 
Change version
POŻEGNANIE ŁUKASZA
17.08.2007
Wieczorem 16 sierpnia w swoją ostatnią drogę wyruszył jeden z nas – por. Łukasz Kurowski, poległy w Afganistanie 14 sierpnia. W powrocie do kraju towarzyszą Mu koledzy z zespołu, z którymi przez blisko 6 miesięcy pełnił zaszczytną i trudną misję.
Ceremonia rozpoczęła się od przejazdu główną ulicą bazy Bagram, wzdłuż której ustawił się gęsty szpaler żołnierzy różnych narodowości. W ten sposób pożegnali oni swojego kolegę, który stracił życie wypełniając misję w ramach ISAF. Szczególne znaczenie ceremonia miała dla polskich żołnierzy. Żegnaliśmy bowiem jednego z nas.


I choć nie każdy znał Łukasza osobiście, dla wszystkich było to wielkie przeżycie.  Dowódca PKW a jednocześnie dowódca Łukasza w kraju, gen. bryg. Marek Tomaszycki, powiedział:
Poruczniku Kurowski, „Larum grają, Ojczyzna w potrzebie, Ty na koń nie siadasz?, Szabli nie chwytasz? ”
To właśnie te słowa, słowa Małego Rycerza były i są wzorem cnót i zasad postępowania. Przez całe Swoje życie dowiodłeś swojej szlachetności, obowiązkowości, poczucia odpowiedzialności i honoru. Z wielkim smutkiem i niedowierzaniem odebraliśmy wiadomość o Twojej śmierci. Poraziła nas ona jak piorun, ścinając z nóg i odbierając mowę. Tym bardziej, że byłeś nie tylko podwładnym, ale i przyjacielem. Razem przecież, służyliśmy nie tylko tu w Afganistanie, ale również w Polsce w 10 BKPanc. Przyjechałeś do Afganistanu, aby pomóc narodowi Afgańskiemu stworzyć podstawy do demokratycznego, ludzkiego życia. Tragiczna śmierć nie pozwoli Ci na zobaczenie wyników Twojej pracy, ale my będziemy ja kontynuować.  Twoja śmierć jest niepowetowaną stratą dla PKW, dla 10 BKPanc i dla wszystkich żołnierzy. Braknie nam Twojego życiowego optymizmu i wesołości.Chociaż nigdy nie pragnąłeś rozgłosu, nie zabiegałeś o względy, przez to jak wykonywałeś obowiązki stałeś się znanym i lubianym żołnierzem naszej jednostki. „Żołnierz nie umiera, żołnierz odchodzi na następną służbę.” Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość, że odszedłeś na wieczną wartę. Oddajemy dzisiaj Tobie hołd, który jest Ci należny za Twoje poświęcenie. W pamięci naszej pozostaniesz jako życzliwy i wrażliwy człowiek, któremu nieobca jest troska o podwładnych i kolegów. Zapisałeś się w kartach historii PKW i 10BKPanc jako wzór dowódcy i człowieka o wielkim sercu. Zapewniam Cię, że pamięć o Tobie pozostanie na zawsze w naszej pamięci. Poruczniku Kurowski! Stań do apelu, Twoje miejsce w szyku jest wolne,.... Nie odpowiadasz?..... Czekać, więc będziemy zawsze, aż staniesz w naszym szeregu. Żegnamy Cię Łukaszu, kadra, żołnierze, pracownicy cywilni PKW.

Cześć Twojej pamięci!


Dla wszystkich żołnierzy I zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie   Łukasz pozostanie na zawsze symbolem i świadectwem tego, że polski żołnierz gotów jest ponieść najwyższą ofiarę w imię słusznych celów.
Ks. Jan Twardowski napisał „ Śpieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą”.
Łukasz miał 28 lat.

Żołnierze Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie