banner_top
Aktualności
 
Change version
Przywódca talibów w rękach polskich żołnierzy
30.09.2010
Po raz pierwszy w historii Polskich Sił Zadaniowych zatrzymany został groźny przywódca talibów, znajdujący się na liście najbardziej poszukiwanych rebeliantów w Afganistanie - JPEL.

Uwieńczone sukcesem działania operacyjne oficerów Służby Wywiadu Wojskowego umożliwiły żołnierzom 1 Pułku Specjalnego z Lublińca dokonanie zatrzymania groźnego przywódcy talibów. Akcja została przeprowadzona w dniu 26 września br. w dystrykcie Andar w prowincji Ghazni, kilkanaście kilometrów na południe od bazy Ghazni. Po raz kolejny komandosi z Lublińca wykazali się zaangażowaniem i profesjonalizmem w prowadzeniu działań kinetycznych.
W przeprowadzeniu ujęcia żołnierze z jednostki specjalnej z Lublińca i oficerowie SWW współdziałali z afgańskimi narodowymi siłami bezpieczeństwa (ANSF). Akcja była wspierana przez polskie śmigłowce Samodzielnej Grupy Powietrznej (SGP).
Zatrzymany znajdował się na liście JPEL (Join Priority Effects List). Jest to dokument zawierający nazwiska najgroźniejszych przywódców talibskich, których wyeliminowanie z działań terrorystycznych przeciwko afgańskiej ludności cywilnej, ANSF oraz siłom koalicyjnym w kluczowy sposób wpływa na poprawę sytuacji bezpieczeństwa i proces demokratyzacji Afganistanu. Pojmany jest odpowiedzialny za szeroko zakrojoną działalność terrorystyczną. Przygotowywał on i przeprowadzał ataki na siły koalicyjne, w kooperacji z najemnikami.
Planowanie i przeprowadzenie operacji przeciwko osobom znajdującym się na liście JPEL jest złożone i wieloetapowe. Są to osoby specjalnie chronione i ukrywane przez rebeliantów. Stąd też tego typu akcje poprzedzone są długotrwałym przygotowaniem oraz precyzyjnym planowaniem. Trud wszystkich zaangażowanych osób i elementów w przeprowadzenie ujęcia w dystrykcie Andar został zakończony sukcesem Polskich Sił Zadaniowych w Afganistanie dowodzonych przez gen. bryg. Andrzeja Przekwasa.

Tekst: por. Renata Radzikowska
Zdjęcia: Archiwum 1PSK

* * *
Fotogaleria:
fot. 3fot. 1fot. 2